poniedziałek, 9 grudnia 2013

Pożegnanie

Rok 2013 zaczął się od śmierci i śmiercią się kończy. Choć zawsze połączenie pecha i trzynastki było dla mnie tylko zabobonem, tak teraz widzę, że ta szczególna trzynastka była dla mnie prawdziwym nieszczęściem a ostatnie miesiące pełne były bólu i cierpienia. 

Kilka tygodni temu umarła najważniejsza osoba w moim życiu. Spowodowało to nie tylko zawalenie się wszystkiego, emocjonalne załamanie, ale też liczne problemy na naprawdę przeróżnych płaszczyznach życia. Zewsząd zaczęły mnie atakować różne nieprzyjemności, udało mi się prawie zawalić studia, biurokracja i administracja ciągle nie dają mi spokoju, a przysłowiowa bieda pokazała mi, że nie mam prawdziwych przyjaciół w realnym świecie. Liczne i długotrwałe nieobecności na zajęciach przyczyniły się do tego, że teraz nie mogę poradzić sobie praktycznie z niczym, nie potrafię porozumieć się z grupą ze studiów, i tak naprawdę zostałam z masą problemów sama. Całe to naprawianie, poprawianie, odrabianie wymaga ode mnie wiele czasu i poświęcenia. Czasu, którego zrobiło się mało jak nigdy wcześnie, ale nie czas jest tutaj istotny, bo wierzę w to, że jeśli się chce, to znajdzie się czas na wszystko i wszystko da się ze sobą pogodzić. Kluczowym stało się to, że wiele spraw straciło dla mnie sens, jeszcze więcej pozbawione zostało wartości, którą wcześniej widziałam. Aktualnie znalazłam się na takim etapie życia, gdzie tylko nieliczne rzeczy znaczą dla mnie cokolwiek, a wszystkie inne staram się eliminować, jeśli wiem, że nie mogę się im poświęcić na tyle, na ile chcę. 

Krytyczne, które zostały założone 9 kwietnia 2008 roku były efektem tego, że chciałam oceniać w grupie i grupę tę otrzymałam. Kilkadziesiąt osób przez te wszystkie lata pomagało mi osiągnąć to, co Krytyczne osiągnęły w najlepszych momentach swojego istnienia i każdemu jestem wdzięczna za wkład i czas jaki poświęcił dla tej ocenialni. Cofając się pamięcią do lat poprzednich, kiedy zastanawiałam się nad momentem będącym końcem mojego współtworzenia Krytycznych, widziałam przez mgłę koniec moich studiów i początek dorosłego życia, kiedy nowa praca dawałaby mi w kość tak, że nie miałabym czasu nawet na umycie włosów i zjedzenie czegokolwiek. Tak, to mógłby być dobry moment, wyznaczony na podstawie optymistycznej wówczas wizji przyszłości. Problem w tym, że życie lubi weryfikować nasze plany, a ktoś, kto odpowiada za przebieg mojego życia, postanowił podarować mi tragedię - półroczną obserwację najważniejszej dla mnie osoby na różnych etapach umierania od utraty wagi, przez kompletny brak orientacji, utratę wszystkich wspomnień, aż po sytuację, w której ta osoba nie mogła ani jeść, ani pić, ani nie rozpoznawała nikogo. Umieranie pozbawione jakiejkolwiek godności, zrozumienia i wsparcia od służby zdrowia, bo jak inaczej nazwać odmowę przysłania karetki, gdy człowiek chwilę temu przestał oddychać?

Tak traumatyczne przeżycia zmieniły mnie, moje życie i moją sytuacje na tyle, że dorosłość, która pomimo moich dwudziestu lat, wciąż była czymś odległym, spadła na mnie z chwili na chwilę nie dając mi chwili na oddech, odpoczynek, zebranie myśli i uspokojenie emocji. Dorosłość dała mi niekończącą się listę powinności, obowiązków, zadań. Nie było pytania czy chcę. Nie ma możliwość odmowy i wycofania się. Jedyne, co mogę zrobić, to przyjąć do wiadomości, że muszę stać się dorosły, odpowiedzialnym człowiekiem teraz, tutaj, wziąć się w garść i zacząć żyć, nie tak jak chcę, ale tak jak wymaga ode mnie ta sytuacja.

Przez ostatnie miesiące ciągle powtarzałam sobie, że znajdę czas na Krytyczne, że chcę dalej oceniać, że znów do tego wrócę. Teraz wiem, że nie jest to prawdą. Nie chcę, nie mogę i nie potrafię pisać już ocen. Czynność, którą wypełniałam sobie przez kilka lat czas wolny, teraz nie jest dla mnie niczym interesującym. Jest zajęciem wymagającym ode mnie spędzanie wielu godzin przed komputerem, męczenia oczu, z którymi mam problemy, czytaniem czegoś, co przestało mnie ciekawić i ocenianiem czyjejś pracy. Kilka miesięcy temu miało to dla mnie sens, chciałam doradzać ludziom, chciałam poświęcić Krytycznym jeszcze parę lat mojego życia, ale to było kilka miesięcy temu. 

Korzystając z okazji chciałabym podziękować za współpracę Beatrycze, Listopadowej i Cath - obecnej załodze Krytycznych oraz Shy, która pisała ze mną oceny od kwietnia 2008 do momentu przeniesienia ocenialni na blogspot. To miała być dla nas wielka zmiana, ale nawet nie została dobrze wprowadzona w życie, a szkoda, bo taka świeża, nowa szansa mogła być czymś wyjątkowym.
Dziękuje wszystkim współautorom, blogerom powiązanym z Krytycznymi, czytelnikom, autorom, którzy zgłosili swoje blogi do oceny oraz osobom związanym z ocenosferą. Miło było mi być przez tyle lat częścią tej wyjątkowej społeczności, obserwować jak zmienia się podejście do ocen, jak to wszystko ewoluuje i jak ludzie dobrowolnie doskonalą swój warsztat, żeby pomagać innym i poświęcać dla nich swój czas zupełnie za nic.

W dniu 9 grudnia 2013 roku odchodzę z Krytycznych i, choć zabrzmi to dziwnie, mam łzy w oczach, bo zamyka to dla mnie pewien wspaniały okres, nie tylko w świecie wirtualnym, ale też realnym, kiedy to moje życie prywatne pełne było ciepłych i dobrych zdarzeń

Życzę wszystkim i każdemu z osobna dużo dobrego, wsparcia od bliskich i otoczenia. Mam nadzieję, że tragedie i podłość ludzka będą omijać Was szerokim łukiem, a kiedy znajdziecie się w najgorszym momencie swojego życia znajdą się osoby, które bez pytania i prośby o pomoc podadzą Wam rękę, przytulą, pomogą rozwiązać problemy i przy Was będą. Dbajcie o swoich bliskich i przyjaciół, bo nie wiecie ile czasu Wam jeszcze zostało, a śmierć przychodzi zazwyczaj wtedy, kiedy zupełnie się jej nie spodziewacie i kiedy nawet nie sądzicie, że ktoś mógłby umrzeć.


9.04.2008r.-9.12.20013r.
Plotkara


środa, 16 października 2013

poniedziałek, 14 października 2013

czwartek, 3 października 2013

[2522] Odmowa oceny bloga medyczna pasja

Generalnie przepraszam za moją długą, a nawet bardzo długą nieobecność, która jest związana z wieloma różnymi czynnikami. Na jedne miałam jakiś niewielki wpływ, na inne praktycznie żaden. Obecnie nie jestem w stanie obiecać nic ponadto, że w tym miesiącu moja kolejka znacząco się odblokuje. Jeszcze raz przepraszam za zwłokę. Szczegółowe informacje będą dostępne po weekendzie na mojej podstronie.

środa, 28 sierpnia 2013

[2520] romansidlo-jesienia-pisane


Pierwsze wrażenie:
Kiepski pomysł na tytuł opowiadania. Z góry wiadomo, że czeka mnie romansidło, aczkolwiek po zapoznaniu się z tematyką, którą obrałaś, obawiam się tego. Bo w gruncie rzeczy nie da się zrobić z tego serialowego hitu iście romantycznego klimatu, przynajmniej mam taką nadzieję, że się nie da.
Druga część tytułu - jesienią pisane - utwierdza mnie w przekonaniu, że bloga założyłaś mniej więcej w tym okresie, a że nie przyszedł ci lepszy pomysł na adres postawiłaś na takie coś. Właśnie, na takie coś - nijakie i mało interesujące.
Napis na belce jest twojego autorstwa, polecam jednak napisać to zdanie wielką literą tak jak przystało to robić w języku polskim.
3/10

sobota, 13 lipca 2013

[2519] fashhiion.blogspot.com


http://fashhiion.blogspot.com/
Pierwsze wrażenie:
Adres sugeruje mi, że na Twoim blogu będę miała do czynienia z modą, co potwierdza nagłówek oraz szybki przegląd postów. Zastanawiam się, dlaczego w adresie pojawiły się podwojone literki. Pierwsze skojarzenie mówi mi, że fashion było zajęte. Faktycznie, zajęte. Drugie skojarzenie mówi mi, że fashiion także było zajęte. Ponownie trafiłam. Oczywiście mogłabym dorobić do tego jakąś głębszą filozofię w stylu: podwojone literki to Twoje inicjały, ale Twój prywatny adres mailowy skreśla tę możliwość z listy. Rozumiem, że adres bloga miał się bezpośrednio łączyć z modą, ale uważam, że dużo lepszym wyborem byłoby dołożenie do fashion innego słowa lub słów zamiast powielania literek. Gdybym wypiła dzisiaj coś mocniejszego, zapewne żyłabym w przekonaniu, że to faktycznie jest fashion a ja po prostu widzę podwójnie. Pewnie wtedy nie pisałabym oceny, ale zastanawiałabym się, dlaczego widzę podwójnie tylko niektóre literki, co doprowadziłoby do tego, że zasnęłabym momentalnie. Procentowe filozofowanie jakoś omija mnie szerokim łukiem. Nie wiem jak bardzo popularny jest Twój blog, ale jeśli możliwa jest jeszcze zmiana adresu, to naprawdę zachęcam. Będzie brzmiało lepiej, jeśli usuniesz zbędne literki i wzbogacisz adres o dodatkowy wyraz/wyrazy. Na pewno wiążesz z tym blogiem kilka najbliższych lat swojego życia, a adres jest jego ważnym elementem, który w jakiś sposób odzwierciedla Ciebie. Zapewne nie myślałaś o tym w ten sposób, kiedy zakładałaś w 2011 roku bloga, ale warto pomyśleć o tym teraz, chociaż przez chwilkę.
Napis na belce jest powieleniem adresu, co nie jest dobrym znakiem, bo to też element wspomnianej przeze mnie wizytówki i wypadałoby, żeby miał jakiś sens. Coś jak hasło reklamowe. Sklep nazywa się Media Markt, ale reklamuje się hasłem Media Markt nie dla idiotów, prawda? Bardzo proszę, żebyś jednak nie pisała na belce po raz drugi adresu swojego bloga, bo masz go również w nagłówku. Co za dużo, to niezdrowo i zbyt monotonnie. Sugeruję umieszczenie na belce jakiegoś napisu, ewentualnie cytatu. Ludzie wymyślili wiele interesujących powiedzeń również w dziedzinie mody, więc może tutaj warto poszukać?
Pod względem adresu i belki niczym mnie nie zachęciłaś. Jest raczej zwyczajnie. Kolejny stricte modowy adres pasujący do tematyki. Szkoda tylko, że nie ma w sobie żadnego znaczenia. Ubrania, style, dodatki i inne tego typu mają mnóstwo przeróżnych nazw, których nie znam i chyba nie chcę znać, bo pewnie nie zapamiętam z tą moją sklerozą, więc pole do popisu przy wyborze adresu miałaś ogromne, ale rozumiem, że podczas zakładania bloga o tym nie pomyślałaś. Pewnie jak w wielu przypadkach pomyślałaś, że może się nie udać, ale udało się i widzę, że idzie Ci całkiem nieźle. Dlatego teraz zachęcam, żebyś chociaż nad belką się zastanowiła. Na pewno uda Ci się znaleźć coś odpowiedniejszego od trzeciego już powtórzenia adresu. Na szczęście ratuje Cię w miarę estetyczny wygląd bloga, który został zmieniony na lepsze.
5/10 pkt.

niedziela, 7 lipca 2013

piątek, 7 czerwca 2013

[2515] dolcze.blogspot.com

Ocena bloga: dolcze

Pierwsze wrażenie: 
Adres kojarzy mi się jednoznacznie z firmą, której nazwy nie śmiem wymawiać, bo komentatorzy uznają to za kryptoreklamę, a moje ego znów zostanie zdeptane pod postem. Dlatego przejdę do sedna sprawy i zajmę się przykładowo napisem na belce, który mnie mile połechtał.
Write drunk; edit sober. Zawsze myślałam, że pisanie po pijaku to jakieś odstępstwo od normy, a tu taka niespodzianka na wstępie. Myślę, że trafiłaś z tym w sedno bloga. Cytat na samej górze też niezgorszy, aczkolwiek wszelkiego rodzaju cytaty od zawsze wydawały mi się mało fajne i bez polotu. Co poradzić – tak już mam, jedni nie lubią zupy buraczanej, a ja zdecydowanie nie lubię cytatów.
Patrzę sobie na ten Twój blog i oczom nie wierzę. Kilka razy odświeżałam stronę, bo myślałam, że mi coś przeglądarka szwankuje. Otóż nie szwankuje. Mina mi zrzedła, nie znalazłam tam nic prócz stada szarych i zielonych liter, które po dłuższym wgapianiu zaczynają się rozjeżdżać na wszystkie strony i śmiać ze mnie, jaka to ja głupia, jaka naiwna z tymi swoimi nadziejami na szablon.
żyję życiem. żuję życie. mieszkam sobie w podtekstach i papierosowym dymie. To sobie mieszkaj, tylko pamiętaj, że papierosowy dym to podobno świństwo wielkie i przeogromne jak ognie piekielne jest.
5/10

sobota, 1 czerwca 2013

Podsumowanie kwietnia i maja 2013


Plotkara
Oceny: 0
Odmowy: 0

Z mojej strony były to dwa miesiące ciszy spowodowanej głównie studiami. Został mi ostatni tydzień przed sesją, egzamin i wracam do ocen.

Beatrycze
Oceny: 1
Odmowy: 0
Średnia z wystawionych ocen: 4,0

Listopadowa
Oceny: 1
Odmowy: 0
Średnia z wystawionych ocen: 3,0

Cath
Oceny: 2
Odmowy: 4
  Średnia z wystawionych ocen: 3,5


Alice zostaje wyrzucona z ocenialni, ponieważ od bardzo dawna nie daje znaku życia. Będziemy wdzięczne, jeśli dasz nam znać, co się z Tobą dzieje. Wszystko u Ciebie dobrze? Nic się nie stało?
_ _ _ _ _

Cath, oficjalne podsumowanie Twojego próbnego pojawi się zapewne wtedy, kiedy znajdę czas na napisanie mojej opinii. Listopadową i Beatrycze proszę o przesłanie swoich opinii do 12.06. Do tego czasu powinnam mieć gotową swoją wypowiedź. Oczywiście jeżeli termin Wam nie odpowiada, to możemy ustalić inny. 
_ _ _ _ _ 

Zdecydowanie musimy się wziąć za oceny. Szczególnie kieruję to do siebie, bo obijam się niemiłosiernie. Owszem, poświęcam mnóstwo czasu na studia, ale myślę, że gdybym efektywniej wykorzystywała czas wolny i lepiej go planowała, to miałabym gotową przynajmniej tą ocenę, nad którą obecnie pracuję. Pod względem ocen rozleniwiłam się niesamowicie, ale jeśli jakiś blog oczekujący w mojej kolejce będzie przeterminowany, ale nieporzucony, to oczywiście go ocenię.
_ _ _ _ _

Zastanawiam się nad wydłużeniem przeterminowania bloga z 30 dni na... No właśnie, na ile? Co myślicie o tym, żeby dać bloggerom większy margines 'zaniedbania' bloga? Sprawa zdecydowanie wymaga przedyskutowania. 
_ _ _ _ _ 

Z racji tego, że podsumowania nie było dwa miesiące: macie, moje Panie, jakieś propozycje zmian na naszej ocenialni?
_ _ _ _ _ 

Co zrobimy z kolejką Alice?
_ _ _ _ _

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka ; )!

1073.
P. : **


[2514] Odmowa oceny: gdziesindziej.blogspot.com

http://www.gdziesindziej.blogspot.com/ nie istnieje.

Informuję, że żyję, mam się prawie dobrze. Ogarniam rzeczy na studia i potrwa to jeszcze jakiś czas. Przynajmniej do 10 czerwca. Za kolejne już wydłużenie czasu oczekiwania bardzo przepraszam.
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka  : ).

1073. 
P. : *

czwartek, 30 maja 2013

[2511] Odmowa oceny: maly-wielki-swiat365.blogspot.com

Nie oceniam już blogów, na których można znaleźć dosłownie wszystko, a tak jest właśnie w tym przypadku. Jeśli autorce bloga maly-wielki-swiat365.blogspot.com zależy na mojej ocenie, to proszę, aby wybrała jedną z trzech kategorii, które ma na blogu. Zdaje sobie sprawę z tego, że zaistniała sytuacja w dużej mierze wynikła od mojego zaniedbania, ponieważ pomimo tego, że nie mam tego typu blogów wpisanych w to, co ocenię, to do tej pory nie miałam również w nie ocenię, dlatego też w dniu dzisiejszym naprawiłam swój błąd. Nie ukrywam, że chętnie ocenię ten blog pod kątem poezji, jeśli autorka się zdecyduje.

środa, 22 maja 2013

[2509] 324kcal.blogspot.com

Ocena bloga: 324kcal.blogspot.com

Zdecydowanie się na jedno opowiadania wcale proste nie było, ponieważ miałam w czym wybierać. Różne gatunki sprawiły, że trochę czasu minęło, nim ta ocena powstała. Początkowo głównie debatowałam nad najdłuższymi w tamtym czasie tekstami i ostatecznie powstało to, co możesz zobaczyć poniżej. Czekałaś szmat czasu, ocena mogła zostać skończona już dawno, ale cóż, dałam ciała pod tym względem. Dobra, koniec bezsensownego usprawiedliwiania się, przejdźmy wreszcie do rzeczy.

niedziela, 12 maja 2013

[2507] w-masce.blogspot.com

Ocena bloga: w-masce

Pierwsze wrażenie:
Adres bloga jest po polsku, jak wszyscy pewnie zdążyli zauważyć. Krótki, zwięzły i zakładam, że na temat. Podoba mi się również to, że rozdzieliłaś przyimek od wyrazu, dlatego nazwa opowiadania nie zlewa się w jedną całość i można go na spokojnie rozszyfrować. Adres kojarzy mi się z teatrem bądź po prostu z balem maskowym. Jednakże myślę, że można również maskę uznać, w sposób przenośny, jako coś co pomaga w ukryciu prawdziwego oblicza czy zamiarów.
Słowa Władysława Grzeszczyka Najtrudniej zamaskować maskowanie znajdujące się na belce są bardzo wymowne. W sposób czytelny i zrozumiały przekazałaś, tak myślę, główną myśl opowiadania. A jeśli nie, to sugestywnie dałaś nam znać, co może się kryć w treści. Chciałam Cię również pochwalić za to, że adres i belka mają swój wspólny mianownik.
10/10