Życzę wszystkim udanego wypoczynku podczas weekendu majowego, a z okazji Święta Pracy wrzucam dwudziestodwu stronnicową ocenę.
Ocena bloga: my-logorrhea
Pierwsze wrażenie:
Ocena bloga: my-logorrhea
Pierwsze wrażenie:
Nie lubimy być tacy jak inni. Nie lubimy powielać
wzorców. Każdy z Nas stara się być oryginalny, znaleźć własną niepowtarzalną ścieżkę. Czasami oryginalność przeradza się w przesadę, kiedy za bardzo się
staramy, kiedy za bardzo chcemy odkryć coś zupełnie nowego. Szczerze mówiąc, dotychczas
moimi faworytami były opowiadania. Czytałam to, co chciałam, próbowałam
wchodzić głęboko w psychikę bohaterów, praktycznie wszystko było dla mnie jasne
– najważniejszy jest świat przedstawiony i portrety psychologiczne postaci.
Tutaj mam do czynienia z szeroko pojętą różnorodnością, na którą trzeba bardzo
uważać, aby nie przerodziła się w przesadę. Materiał, który właściwie nadawałby
się na portal internetowy, a nie na pojedynczego bloga.
Pomimo kilkuletniej nauki języka
angielskiego (z dość dobrym skutkiem, przynajmniej według mnie) nie od razu (z
głowy) byłam w stanie zrozumieć znaczenie Twojego adresu. Wydaje mi się, że
dawno temu miałam do czynienia z tym słowem, ale jakoś nie zapadło mi w pamięć
na dłużej. Co to oznacza? Słowo, jak słowo, Twoim zdaniem jest piękne i
oryginalne, a mnie kojarzy się z... diarrhea. Tymczasem przetłumaczone na polski –
słowotok – brzmi już zdecydowanie przyjaźniej. Chociaż i tutaj jest pewien
problem. Z tego co wiem, w naszej kulturze słowotok przybrał zabarwienie raczej
negatywne i większości społeczeństwa kojarzy się z niezbyt rozgarniętymi
babami, nadającymi niczym Radio Wolna Europa lub co gorsza… z okresem. No bo
jak baba ma okres to potrafi gadać jak najęta, najczęściej bez sensu, byleby
tylko coś powiedzieć. Ponadto słowotok jest męczący, nie daje szans na żaden
dialog, a ileż można w kółko rozmawiać z samym sobą?
Napis na belce to właściwie powtórzenie adresu, nic
oryginalnego, a z tego co wyczytałam na Twojej podstronie, na blogu miało aż
świecić od oryginalności. Na dzień dobry wita mnie siedem kategorii, jeszcze
kilka lat temu uciekłabym z krzykiem, ale dzisiaj jestem jak najbardziej
zainteresowana. Co nie zmienia faktu, że zdaję sobie sprawę z tego, jak trudne są niektóre formy
pisemne i jak łatwo można przez nie utonąć. Kiedy po raz pierwszy weszłam na
Twojego bloga, widziałam potencjał, można powiedzieć, że powierzchowność
uśmiechnęła się do mnie, chociaż niewiele ma to wspólnego z samym wystrojem
strony.
5/10 pkt.