środa, 1 maja 2013

[2506] my-logorrhea.blogspot.com

Życzę wszystkim udanego wypoczynku podczas weekendu majowego, a z okazji Święta Pracy wrzucam dwudziestodwu stronnicową ocenę.

Ocena bloga: my-logorrhea 
Pierwsze wrażenie:
Nie lubimy być tacy jak inni. Nie lubimy powielać wzorców. Każdy z Nas stara się być oryginalny, znaleźć własną niepowtarzalną ścieżkę. Czasami oryginalność przeradza się w przesadę, kiedy za bardzo się staramy, kiedy za bardzo chcemy odkryć coś zupełnie nowego. Szczerze mówiąc, dotychczas moimi faworytami były opowiadania. Czytałam to, co chciałam, próbowałam wchodzić głęboko w psychikę bohaterów, praktycznie wszystko było dla mnie jasne – najważniejszy jest świat przedstawiony i portrety psychologiczne postaci. Tutaj mam do czynienia z szeroko pojętą różnorodnością, na którą trzeba bardzo uważać, aby nie przerodziła się w przesadę. Materiał, który właściwie nadawałby się na portal internetowy, a nie na pojedynczego bloga.
Pomimo kilkuletniej nauki języka angielskiego (z dość dobrym skutkiem, przynajmniej według mnie) nie od razu (z głowy) byłam w stanie zrozumieć znaczenie Twojego adresu. Wydaje mi się, że dawno temu miałam do czynienia z tym słowem, ale jakoś nie zapadło mi w pamięć na dłużej. Co to oznacza? Słowo, jak słowo, Twoim zdaniem jest piękne i oryginalne, a mnie kojarzy się z... diarrhea. Tymczasem przetłumaczone na polski – słowotok – brzmi już zdecydowanie przyjaźniej. Chociaż i tutaj jest pewien problem. Z tego co wiem, w naszej kulturze słowotok przybrał zabarwienie raczej negatywne i większości społeczeństwa kojarzy się z niezbyt rozgarniętymi babami, nadającymi niczym Radio Wolna Europa lub co gorsza… z okresem. No bo jak baba ma okres to potrafi gadać jak najęta, najczęściej bez sensu, byleby tylko coś powiedzieć. Ponadto słowotok jest męczący, nie daje szans na żaden dialog, a ileż można w kółko rozmawiać z samym sobą?
Napis na belce to właściwie powtórzenie adresu, nic oryginalnego, a z tego co wyczytałam na Twojej podstronie, na blogu miało aż świecić od oryginalności. Na dzień dobry wita mnie siedem kategorii, jeszcze kilka lat temu uciekłabym z krzykiem, ale dzisiaj jestem jak najbardziej zainteresowana. Co nie zmienia faktu, że zdaję sobie sprawę z tego, jak trudne są niektóre formy pisemne i jak łatwo można przez nie utonąć. Kiedy po raz pierwszy weszłam na Twojego bloga, widziałam potencjał, można powiedzieć, że powierzchowność uśmiechnęła się do mnie, chociaż niewiele ma to wspólnego z samym wystrojem strony.
5/10 pkt.